Jestem na okładce magazynu „Natura i Zdrowie”. O czym piszę w swoim artykule?

To dla mnie wyjątkowy moment, znalazłam się na okładce magazynu „Natura i Zdrowie”. W najnowszym numerze ukazał się również mój autorski artykuł:

„Mapa zdrowia według medycyny wielowymiarowej: co mówi o nas ciało?”

Napisałam go z myślą o osobach, które czują, że zdrowie to coś więcej niż brak fizycznych dolegliwości. Że na sposób funkcjonowania organizmu wpływają również emocje, długotrwały stres, przekonania, relacje, środowisko oraz to, w jaki sposób każdego dnia traktujemy samych siebie.

Czy napięte barki mogą opowiadać o odpowiedzialności, której wzięliśmy na siebie zbyt wiele? Dlaczego w sytuacjach stresowych zaciskamy szczękę albo czujemy ścisk w brzuchu? Co sprawia, że czasem, mimo odpoczynku, nadal brakuje nam energii?

W swoim artykule przyglądam się tym pytaniom z perspektywy medycyny wielowymiarowej.

Człowiek to nie tylko ciało fizyczne

Medycyna wielowymiarowa postrzega człowieka jako istotę funkcjonującą jednocześnie na kilku poziomach: fizycznym, emocjonalnym, mentalnym i energetycznym. Żaden z nich nie działa w całkowitym oderwaniu od pozostałych.

To, co przeżywamy, może wpływać na napięcie mięśni, sposób oddychania, jakość snu, poziom energii oraz zdolność organizmu do regeneracji. Z kolei stan ciała wpływa na nasze emocje, koncentrację i codzienne reakcje.

W artykule pokazuję ciało jako swoistą mapę wewnętrznych procesów, przestrzeń, w której mogą znajdować odzwierciedlenie przeciążenia, niewyrażone emocje i długotrwały stres.

Co ciało próbuje nam powiedzieć?

Ciało komunikuje się z nami przez cały czas, choć nie zawsze potrafimy odczytać jego język. Początkowo jego sygnały mogą być bardzo subtelne: zmęczenie, uczucie ciężkości, napięcie w określonej części ciała, trudność w koncentracji, spłycony oddech czy problemy ze snem.

Często je ignorujemy. Tłumaczymy sobie, że trzeba jeszcze trochę wytrzymać, dokończyć kolejne zadanie, sprostać oczekiwaniom albo po prostu „wziąć się w garść”. Tymczasem organizm może już sygnalizować, że potrzebuje zatrzymania, regeneracji lub zmiany.

W podejściu holistycznym znaczenie ma nie tylko to, gdzie pojawia się napięcie, ale także to, co działo się w naszym życiu, kiedy zaczęliśmy je odczuwać.

Symboliczna mapa ciała i emocji

Jednym z głównych tematów artykułu jest symboliczne znaczenie poszczególnych obszarów ciała. Nie jest to diagnoza medyczna, lecz dodatkowa perspektywa, która może pomóc przyjrzeć się własnym emocjom i doświadczeniom.

W ujęciu holistycznym:

  • głowa może być obszarem związanym z nadmiarem myśli, analizowaniem i przeciążeniem informacyjnym,
  • szyja i kark mogą wskazywać na konflikt pomiędzy tym, co myślimy, a tym, co naprawdę czujemy,
  • barki symbolicznie wiążą się z odpowiedzialnością, obowiązkami i „dźwiganiem” oczekiwań innych osób,
  • klatka piersiowa łączona jest z bliskością, relacjami, smutkiem oraz niewyrażonym żalem,
  • brzuch i splot słoneczny odnoszą się do lęku, niepewności, kontroli oraz reakcji stresowych,
  • dolne plecy mogą kierować uwagę na poczucie bezpieczeństwa, stabilność i obawy dotyczące przyszłości,
  • zaciśnięta szczęka może skłaniać do przyjrzenia się tłumionej złości, napięciu i potrzebie nieustannego kontrolowania sytuacji.

Takie spojrzenie nie ma służyć automatycznemu przypisywaniu każdej dolegliwości konkretnej emocji. Jego celem jest zadanie sobie dodatkowych pytań: Co przeżywam? Co próbuję zatrzymać? Czego nie wypowiadam? Co stało się dla mnie zbyt dużym ciężarem?

Biopole, aura i centra energetyczne

W artykule przybliżam również pojęcia biopola i aury, które w medycynie wielowymiarowej stanowią energetyczną warstwę informacji o człowieku. Opisuję, w jaki sposób na nasz stan energetyczny mogą wpływać stres, emocje, relacje, środowisko oraz styl życia.

Poruszam także temat czakr, rozumianych jako centra energetyczne powiązane z określonymi obszarami ciała i aspektami funkcjonowania człowieka. Przykładowo czakra podstawy łączona jest z poczuciem bezpieczeństwa i stabilności, czakra splotu słonecznego z siłą osobistą, emocjami i działaniem, a czakra gardła z komunikacją oraz wyrażaniem własnej prawdy.

Ta część artykułu pokazuje, jak wielowymiarowe może być spojrzenie na równowagę człowieka i dlaczego nie zawsze wystarczy skoncentrować się wyłącznie na miejscu, w którym pojawia się dolegliwość.

Wpływ codziennego życia na nasze samopoczucie

Nasze ciało nie funkcjonuje w próżni. Reaguje na rytm dnia, jakość snu, sposób odżywiania, ilość odpoczynku, warunki otoczenia i relacje z innymi ludźmi.

Długotrwały stres, brak regeneracji, chaos, życie w ciągłym pośpiechu czy relacje, w których nie czujemy się bezpiecznie, mogą stopniowo obniżać naszą energię i wpływać na samopoczucie. Czasem organizm reaguje szybciej, niż jesteśmy w stanie świadomie zauważyć, że przekroczyliśmy własne granice.

Dlatego tak ważna jest uważność na pierwsze sygnały, a nie dopiero reakcja w chwili, gdy ciało zmusza nas do zatrzymania.

Świadoma obserwacja zamiast walki z ciałem

W artykule piszę również o homeostazie, czyli naturalnym dążeniu organizmu do odzyskania równowagi. Sen, odpoczynek, ruch, oddech, kontakt z naturą, medytacja oraz praca z emocjami mogą tworzyć warunki wspierające procesy regeneracyjne.

Pierwszym krokiem jest jednak zauważenie tego, co dzieje się w ciele. Zamiast natychmiast odcinać się od dyskomfortu, warto na chwilę się zatrzymać i zapytać:

Gdzie czuję napięcie? Co teraz przeżywam? Od jak dawna moje ciało wysyła mi ten sygnał? Czego w tej chwili naprawdę potrzebuję?

Świadoma obserwacja nie zastępuje konsultacji lekarskiej, diagnostyki ani leczenia. Może natomiast pogłębiać kontakt ze sobą i pomagać wcześniej rozpoznawać momenty przeciążenia.

Dziedzictwo prof. Antoniny Puczko

Ważną część artykułu poświęciłam również prof. Antoninie Puczko i jej wkładowi w rozwój medycyny wielowymiarowej. Jej podejście opierało się na postrzeganiu człowieka jako istoty wielowarstwowej oraz na poszukiwaniu związków pomiędzy ciałem, świadomością, emocjami i energią.

Ta perspektywa nie odrzuca medycyny konwencjonalnej, lecz poszerza spojrzenie na człowieka. Zachęca, aby oprócz objawu dostrzegać również jego szerszy kontekst i uważniej przyglądać się temu, co dzieje się w naszym życiu.

Zapraszam do lektury

Obecność na okładce magazynu „Natura i Zdrowie” jest dla mnie ogromnym wyróżnieniem. Najważniejsza pozostaje jednak możliwość podzielenia się wiedzą, która może zainspirować czytelników do lepszego rozumienia siebie i bardziej świadomego kontaktu z własnym ciałem.

Zapraszam do sięgnięcia po najnowszy numer magazynu i przeczytania całego artykułu. Być może stanie się on początkiem innego spojrzenia na ciało, nie jak na przeciwnika, którego trzeba uciszyć, lecz jak na mądrego sprzymierzeńca, którego warto nauczyć się słuchać.

Beata Guzak-Macieja